Legenda o Stinie


Romantyczne historie, miłosne uniesienia, idylliczne opisy miłości – tego w dniu dzisiejszym(14 luty :-) ) poszukujemy w naszym zamkowym skarbcu.Jeśli wierzyć legendzie początki Zamku Niemodlin osnute są na kanwie miłosnej historii.Przeczytajcie sami.

Stara legenda głosi: „pewnego razu książę Bolko polował z sokołami nieopodal osady Niemodlin. Jego sokół wzbił się wysoko i nad stawem błyskawicznie zaatakował lecącego, większego od niego żurawia. Nurkując niczym błyskawica, w ułamku sekundy wzbił swe ostre szpony w ciało ofiary. Pozornie tylko musnął jego ciało. Jednak nie chwycił od razu ogłuszonego ptaka. Kontynuował więc lot po torze pętli, by wytracić prędkość, wreszcie chwycił spadającego ptaka, z którym zwalił się na ziemię. Książę w asyście sokolnika podbiegł na miejsce upadku, by odebrać upolowanego ptaka. Obydwaj dotarli do polany na wzniesieniu tuż obok tryskającego źródełka. Gdy książę ugasił swe pragnienie, rozejrzał się wokół i stwierdził, że znajduje się na wyjątkowo pięknym uroczysku. Nadchodził wieczór, książę postanowił spędzić tutaj noc i polecił rozbić namiot.

 

W środku nocy przebudził go urzekający śpiew. Gdy wyszedł z namiotu, spostrzegł w poświacie księżyca siedzącą przy źródełku smukłą pannę wodną w błyszczącej sukni. Zajęta była śpiewaniem i grą na lutni. Romantycznie usposobiony książę był od pierwszego wejrzenia oczarowany jej niezwykłą urodą. Przez dłuższy czas stał nieruchomo, potem zbliżył się ostrożnie do nimfy, chciał ją dotknąć oraz spróbował objąć delikatne ciało. Wtedy zwinna dziewica zniknęła w kipieli źródełka.

Później książę przyjeżdżał tutaj częściej na polowanie i odwiedzał źródełko, by nacieszyć się widokiem tajemniczej postaci i jej niebiańskim śpiewem. Kiedy nimfa przekonała się, że młodzian nie ma wobec niej złych zamiarów, zaczęła podawać mu na złotej czarce wodę ze źródełka oraz grać jego ulubione melodie. Sielankowa czułość wnet przekształciła się w miłość. Zakochany książę głaskał długie włosy nimfy i czule wymawiał jej imię- moja maleńka Stina. ( związek imienia Stina z nazwą rzeki Ścinawa).

Niestety przekaz nie wspomina jak długo trwała i czym zakończyła się ta idylliczna miłość. Wiadomo jednak, że książę upamiętnił pagórek związany z polowaniem przy użyciu sokoła i nazwał go „sokolą górką”. Kazał wybudować tutaj drewniany trójskrzydłowy gród ze wspomnianym źródełkiem w środku i odpływem wody do Ścinawy. Miejsce drewnianego grodu zajął później zamek. Źródełko na dziedzińcu zamkowym obmurowano i tak powstała studnia zamkowa z podziemnym tunelem odpływowym. W czasach kiedy na zamku mieściła się szkoła, ulubionym miejscem przebywania młodzieży był dziedziniec zamkowy. Uczniowie siadali wokół legendarnej studni i być może niejeden z nich marzył o spotkaniu z tajemniczą Stiną.”

 

Legenda pochodzi ze zbioru „Legendy i podania znad Ścinawy Niemodlińskiej”, P. Lelonek, Niemodlin 2000

historia plansza 5-1

 

studnia_zamek1

stina

studniaa